Puste miejsce przy stole na polichromii Ostatniej Wieczerzy…

Puste miejsce przy stole na polichromii Ostatniej Wieczerzy w naszym kościele to zaproszenie, by się „dosiąść” – powiedział ks. Marek podczas wielkoczwartkowej Mszy św. w naszym kościele. To wezwanie do towarzyszenia Mu w Jego męce i zmartwychwstaniu – bycia przy Nim w chwilach zdrady, walki duchowej, cierpienia i śmierci. Podobnie jest podczas Eucharystii: możemy pozostać jedynie widzami, obserwującymi to, co dzieje się przy ołtarzu, ale naszym zadaniem jest 'dosiąść się’, czyli w pełni uczestniczyć w uobecnianej tam tajemnicy paschalnej. Liturgię można podziwiać, ale pamiętając, że nie jest spektaklem, lecz spotkaniem – spuentował kaznodzieja.
Na koniec homilii przywołał słowa św. Jana Pawła II, którego 21. rocznicę śmierci dziś obchodzimy:
„Eucharystia nie jest tylko wspomnieniem przeszłości; jest żywą obecnością Zmartwychwstałego pośród swoich. W Wielki Czwartek Jezus nie zostawia nam pamiątki, On zostawia nam Siebie, abyśmy nigdy nie byli sami w naszej drodze przez pustynię.”
W trakcie liturgii główny celebrans powtórzył gest Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy, umywając nogi 12 mężczyznom.
Po Mszy Wieczerzy Pańskiej nastąpiło przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Kaplicy Wieczystej Adoracji, pełniącej dziś rolę Ciemnicy. Zapraszamy do czuwania i modlitwy w ciszy, aż do jutrzejszego wieczoru. To kolejna okazja, by 'dosiąść się’ do Niego – tym razem w Jego lęku, zdradzie, nocnym czuwaniu i niesłusznym sądzie. Nie zostawiajmy Go samego w tym świętym czasie.

Fot. Marta Waszkiewicz

Facebook
WhatsApp
Email
Scroll to Top